Kiedyś uważane były za drugorzędną biżuterię, dostępną raczej dla nieco uboższych, dziś jednak śmiało konkurują ze złotem. Jakie srebrne kolczyki będą najmodniejsze w nadchodzącym roku?
Kolczyki w czasach prehistorycznych bywały zwykle brązowe lub mosiężne. Złote i srebrne kolczyki także były w większości kultur znane już w starożytności, jednak te wykonane z metali szlachetnych dostępne były tylko dla wyższych, zamożnych warstw społecznych. Do niedawna jeszcze i w Polsce kolczyki ze srebra, podobnie jak ogólnie cała srebrna biżuteria, stanowiły raczej kompromis. To złoto uchodziło za najcenniejsze, a więc i za bardziej pożądane. Dziś srebrne kolczyki są równie modne, a także uchodzą za towar lepszym guście. Nie chodzi tu jednak o samo srebro jako metal. To raczej jego barwa uważana jest za bardziej elegancką, czego dowodzi też popularność biżuterii z tzw. białego stopu złota czy ze srebrzystej, szlachetnej platyny. Wyroby z tej ostatniej są zresztą dużo droższe od złotych. Same srebrne kolczyki powoli doganiają cenowo te z żółtego złota, tym bardziej, gdy są kunsztownie wykonane i ozdobione kamieniami szlachetnymi. A takie będą niebawem najmodniejsze - srebrzyste elementywysadzane perłami, rubinami, szmaragdami, a nawet diamencikami. Szczególnie modne są kolczyki srebrne stylizowane na stare, lub po prostu faktycznie antyczne.
Ja chętnie chodzę w srebrnej biżuterii, mam bardzo dużo kolczyków. Najbardziej lubię kolczyki cienkie, długie. Inwestuje zawsze w kolczyki bardzo dobrej jakości.